Jestem informatykiem przez to całe dnie spędzam przed komputerem. Ostatnio odczuwam bóle w plecach. Myślałem, żeby zacząć uprawiać jakiś sport, dla ruchu i kondycji, a przy okazji też dla zminimalizowania bólów kręgosłupa. Co będzie najlepsze?
Na pewno pływanie jest dobre, zresztą nie tylko na tego typu schorzenia, bo ćwiczysz w odciążeniu. A jednocześnie wzmacniasz mięśnie, które podtrzymują kręgosłup.
Co do sportu nie za bardzo Ci pomogę. Natomiast wiem, że dla osób z bólem kręgosłupa zaleca się swobodne wiszenie na rękach na drążku. Najlepiej, gdybyś miał taki drążek w domu i codziennie po kilkanaście minut się "odwieszał". Może brzmi to śmiesznie, ale naprawdę pomaga
Drążek jest intrygujący, ale raczej nie mam szans na coś takiego w domu, musiałbym chodzić na pobliskie podwórko i wieszać się na trzepaku Chodzi mi raczej o jakiś sport, który mógłbym trenować regularnie. Piszecie joga i pilates - czy to dobre też dla facetów?
Wydaje mi się, że joga jest świetna bez względu na płeć Mam znajomego (faceta , który miał poważne problemy z kręgosłupem i potworne bóle. Ktoś polecił mu jogę - chodzi regularnie 3 razy w tygodniu już jakieś pół roku i mówi, że rewelacyjnie mu pomaga! Podobno od tego czasu nie odczuwa żadnego bólu! Myślę, że naprawdę warto spróbować, zapisz się na zajęcia dla początkujących i sprawdź!
Ja polecam pilates. Zajęcia uspokajają i pomagają się rozciągać. Do tego polecam kupić taką dużą dmuchaną piłkę do domu i od czasu do czasu na niej ćwiczyć, albo siedzieć. Przed komputerem zalecam siadać na takim małym klęczniku - o wiele lepsze dla kręgosłupa niż krzesło. Dobrze się orientuję, bo sama miewam podobne dolegliwości...
Jeśli chciałbyś przy okazji nabrać formy i trochę kondycji to wybierz pływanie. Pilates i joga są raczej na gibkość i rozciąganie. Nie poczujesz się dzięki nim atletą Pływanie jest dobre na problemy z kręgosłupem, a do tego znacznie poprawia wydolność płuc.
Polecam Callanetics. To starsza wersja pilatesu. Nie wiem, czy jako facet zmotywujesz się, żeby ćwiczyć w domu z płytą, a chyba innej opcji nie ma, bo tego już nie prowadzą w klubach fitness. Za to jest pilates, chociaż mi osobiście callanetics o wiele bardziej przypał do gustu.