Czy słyszeliście o lapacho? Ostatnio ciągle się gdzieś natykam na jakieś wzmianki, podobno to jakaś rewelacyjna mikstura na różnego rodzaju dolegliwości. Może ktoś z Was próbował? Jak wrażenia?
Ja też mam wrażenie, że ta "herbatka" staje sięcoraz bardziej popularna. Nawet mój lekarz pierwszego kontaktu mi o niej mówił ostatnio Sama jeszcze nie próbowałam, ale musiałabym najpierw poczytać co to takiego dokładnie. Bo wiem tyle, że w Am. Południowej to piją i działa dobrze na odporność, metabolizm i coś tam jeszcze.
Jak wzmacnia odpoeność, to temat jak najbardziej na czasie, bo wirusy atakują! Szkoda tylko, że dziecku tego nie moge podać, bo każdy rodzic dużo by dal żeby zapobiec chorobom u dzieci... właśnie to przerabiamy:/
Moja córka dostaje to, tylko że w kapsułkach. Odkąd chodziła do przedszkola to co rusz była chora, a teraz może nie jest tak, że wcale nie choruje, ale na pewno o wiele łagodniej to przebiega, po prostu zwykle przeziębienie. Nie ma nawet gorączki i po kilku dniach z tego wychodzi. Aha, ten preparat w kapsułkach inaczej się nazywa: Pau d'arco. Ale to to samo
Podobno juz starożytni majowie czy inni aztekowie to pili na umór Ale ja nie rozumiem jednej rzeczy: jak to moze odtruwac organizm, skoro te związki aktywne ( lapachol czy jak to sie nazywa) sa toksyczne!?
Ja słyszałam, że ta herbata ma silne działanie przeciwwirusowe, antybakteryjne i antynowotworowe, ale też może mieć jakieś skutki uboczne tylko jeszcze nie wiadomo jakie... ale widzę, że się już wszyscy napalają i robi się o tym głośno. Ja jednak chyba poczekam aż więcej będzie wiadomo A na odporność to piję herbatkę z dzikiej róży i syrop z jeżówki!
le jakie skutki uboczne? Wg mnie to mdłości i wymioty czy ból głowy są przykrym, ale korzystnym objawem świadczącym o odtruwaniu organizmu! Jak się robi głodówkę to człowiek czuje się podobnie na początku. Potem sie okzauje, że to z powodu toksyn, które organizm wydala i samopoczucie jest po tym znacznie lepsze!