Mi też kiedyś włosy wypadały z powodu stresów. Nie lubię lekarzy, więc postanowiłam najpierw leczyć się na własną rękę Moja kuracja, dodam, że bardzo skuteczna, to szampon i odżywka z czarną rzepą, do tego regularne picie melisy (rano i wieczorem filiżanka naparu) oraz woreczek z lawendą pod poduszką.
Może być jeszcze inna przyczyna wypadania włosów, tzw łysienie androgenowe. Moja siostra na to cierpiała. Jeżeli włoasy wypadają z czubka głowy, a na bokach i z tyłu są ładne, to prawdopodobnie z powodu nadmiaru testosteronu, a dokładnie rzecz ujmując jego pochodnej DHT. Są na to leki, na receptę. Raczej bez nich na nic się zdadzą najlepsze szampony i odżywki, więc trzeba zacząć od lekarza.
Słyszałam o tym, podobno na to skuteczny jest też likopen, którego bardzo duzo jest w keczupie Tylko że mnie raczej inny problem dotyczy, bo włosy lecą mi tylko podczas mycia (a nie ma ich np na poduszce) garściami, a przerzedzenie zauważam na całej głowie równomiernie Ale może dla kogoś innego będzie to cenna wskazówka...
Znam osobę, której bardzo pomógł lek o nazwie Alpicort. Trzeba wiedzieć, że to jest lek sterydowy, hamujący wypadanie włosów. Trzeba go wcierać w skóre głowy (kuracja trwa chyba dwa miesiące) i nie przejmować się, że początkowo wypada nawet więcej włosów. One i tak by wypadły, tylko mechanicznym działaniem to przyspieszamy. Potem w każdym razie można liczyć na efekty, bo ja zauważyłam znaczną poprawę!
Ciężka sprawa ... Polecam przejść się do lekarza bo postawienie diagnozy przez internet to gorsze niż wróżenie z fusów. Tak na szybko mogę polecić ci tabletki dromin, które m.in. odbudowują włosy. Nie wiem czy ci pomogą, ale zawsze możesz spróbować. Dromin nie jest drogi. Ja za 1 opakowanie płacę w aptece za grosze w manufakturze łódzkiej dosłownie kilka złotych