Favore.plForumSzkoły, kursy, szkolenia, korepetycje

Czy korepetycje to dziś standard?

FORA TEMATYCZNE
NAJNOWSZE DYSKUSJE
OSTATNIO POPULARNE
PROMOWANE USŁUGI



Dodaj zlecenie

Czy korepetycje to dziś standard?

Login Hasło ZalogujNie masz konta?   Zarejestruj sięObserwuj
  • elizabeta 26 sie 2010, 16:43
    Witam! Za dwa dni mój syn idzie znów do szkoły, jest teraz w 2 klasie gimnazjum. Rok szkolny jeszcze się nie zaczął, a ja już rozglądam się za korepetytorami dla niego. Pewnie bez korków z matematyki i chemii się nie obędzie, do tego na pewno z języka - angielski i niemiecki... W zeszłym roku, w listopadzie musiałam szybko szukać kogoś, bo miał już kilka złych ocen...
    Zastanawiam się, czy to teraz powszechne zjawisko? Wydaje mi się, że teraz większość dzieciaków bierze korepetycje. Jak sądzicie, skąd to się bierze? Czy w szkole więcej się wymaga, czy może nauczyciele mniej z siebie dają? Pamiętam, że jak ja chodziłam do szkoły, to nie było takiej plagi, wszyscy jakoś sobie dawali radę, a jak nie to pomagał ktoś z klasy...
    Cytuj
  • AAnka 26 sie 2010, 20:23
    A może jest w tym trochę "winy" ze strony rodziców... Ja z moimi dziećmi zawsze siedziałam po szkole, robiłam zadania, pilnowałam i jak trzeba było to tłumaczyłam. Mam wrażenie, że dziś rodzice wolą zapłacić za to komuś innemu i mieć to z głowy. Zresztą godziny pracy się zmieniły i nie każdy mam możliwość posiedzieć z dzieckiem. Tak mi się wydaje....
    Cytuj
  • elizabeta 27 sie 2010, 0:14
    AAnka napisał:A może jest w tym trochę "winy" ze strony rodziców... Ja z moimi dziećmi zawsze siedziałam po szkole, robiłam zadania, pilnowałam i jak trzeba było to tłumaczyłam. Mam wrażenie, że dziś rodzice wolą zapłacić za to komuś innemu i mieć to z głowy. Zresztą godziny pracy się zmieniły i nie każdy mam możliwość posiedzieć z dzieckiem. Tak mi się wydaje....
    Trochę w tym racji, jednak nie do końca... Ja całą podstawówkę siedziałam z moim synem nad lekcjami. Ale niestety na poziomie gimnazjum już nie jestem za bardzo w stanie pomóc zwłaszcza z chemii, a o niemieckim w ogóle nie mam mowy, bo po prostu go nie znam!
    Nie rozumiem tylko tego jak to jest, że kiedyś wychodziło się z lekcji z poczuciem, że nauczyciel wszystko wytłumaczył, a teraz mój syn przychodzi bezradny z masą zadań domowych i nie ma pojęcia jak je zrobić. I dlatego potrzebny jest korepetytor...
    Cytuj
  • casinda_ebe 27 sie 2010, 6:11
    Z języków obcych to rzeczywiście dziś większość dzieci ma korepetycje. Sama przez jakiś czas uczyłam dzieciaki to wiem jak to wygląda. Rodzice często nie znają języka, więc nie są w stanie pomóc dzieciom nawet z prostym zadaniem. Często też bywa, że nauczyciel bardzo dużo wymaga, mówi głównie w obcym języku przez co trochę słabsze dzieci mają z lekcji na lekcję coraz większe zaległości i korepetycje są niezbędne.
    Cytuj
  • Gutoslawa 27 sie 2010, 8:59
    Ja jestem nauczycielką angielskiego. Moi uczniowie z tego co wiem chodzą na dodatkowe kursy językowe, ale nie mają korepetycji. Oczywiście są też słabsi uczniowie, ale jeśli chodzi o język to wystarczy systematyczność, której dzieciom zazwyczaj brakuje, jeśli nie ma nikogo, kto by je przypilnował. Z tego biorą się zaległości i problemy na lekcjach... Potem korepetytor pomaga po prostu nadrobić zaległości, pokazuje dziecku czego trzeb się nauczyć.
    Cytuj
  • celina_h 27 sie 2010, 11:41
    a może też jest w tym wina nauczycieli? Mało zarabiają i też niewiele z siebie dają, a dzięki temu mają też dodatkowy dochód - bo wiadomo kto korki daje...
    Cytuj
  • Gutoslawa 27 sie 2010, 14:23
    celina_h napisał:a może też jest w tym wina nauczycieli? Mało zarabiają i też niewiele z siebie dają, a dzięki temu mają też dodatkowy dochód - bo wiadomo kto korki daje...
    Skąd takie informacje? Jestem nauczycielką i nie spotykam się z takimi sytuacjami! Przecież jak ktoś słabo uczy to nikt nie przyjdzie do niego na korepetycje! Zupełna bzdura!
    Cytuj
  • celina_h 27 sie 2010, 18:09
    Gutoslawa napisał:Skąd takie informacje? Jestem nauczycielką i nie spotykam się z takimi sytuacjami! Przecież jak ktoś słabo uczy to nikt nie przyjdzie do niego na korepetycje! Zupełna bzdura!
    Nie miałam zamiaru nikogo urażać, ale niestety ja spotkałam się wiele razy z nauczycielami, którzy na lekcjach bardzo mało z siebie dawali, a potem proponowali uczniom dodatkowe lekcje... Ale oczywiście nie musi to być regułą.
    Cytuj
  • backpacker 27 sie 2010, 21:38
    Z korepetycjami różnie bywa. Sam udzielam korepetycji i widzę, że są tacy, którzy rzeczywiście muszą mieć dodatkowe lekcje, bo mają nóż na gardle, muszą nadrobić materiał itd, ale zdarza się tak, że rodzice dla świętego spokoju od początku roku wynajmują korepetytora, na wszelki wypadek, wierząc, że to coś zmieni. Takie korki to strata czasu i pieniędzy, ale niestety nie każdy to rozumie.
    Cytuj
  • Gutoslawa 27 sie 2010, 21:53
    celina_h napisał:Nie miałam zamiaru nikogo urażać, ale niestety ja spotkałam się wiele razy z nauczycielami, którzy na lekcjach bardzo mało z siebie dawali, a potem proponowali uczniom dodatkowe lekcje... Ale oczywiście nie musi to być regułą.
    To już zupełna patologia! Mówimy raczej o marginalnych przypadkach, takie sytuacje rzadko mają miejsce. Szybciej zgodzę się, że rodzice często zapisują dzieci na korepetycje, dla świętego spokoju i marnują czas i pieniądze...
    Cytuj
1 2 3 4 z 4  
Szkoły, kursy, szkolenia, korepetycje - dyskusje na forum