Polecam Wam marwitki, to są mini-marcheweczki z tej firmy co robi świeże soki. Ja miałem nałóg podjadania czegoś w pracy jak nad czymś intensywnie musialem podumać... Z tego dumania zrobiło się 8 kilo więcej Odkryłem te marchewki. Czasem też jem wafle ryżowe, dają radę.
A ja sobie robię słupki z normalnych marchewek, wkładam do kubeczka i mam pod ręką. Dobre są też z selera naciowego. Tylko psiakrew zawsze z jakimś sosem
Ja w pracy jem owoce, bo podobno powinno się je jeść wczesną porą. Jak mam więcej czasu to robię sobie w domu sałatki owocowe, z orzechami i łyżeczką miodu. Do tego biorę jogurt albo ciastka zbożowe i to mi wystarcza do 18 (oczywiście rano porządne śniadanie)
To ja też dorzucę swój przepis Grilowane 2 młode cukinie w plastrach, opkowanie ugotowanych na parze brokułów, paczka sera fetopodobnego i prażony na patelni słonecznik. Do tego sos z 3 łyżek oliwy, soku z pół cytryny, 2 ząbków czosnku, łyżką octu balsamicznego, 2 łyżek miodu, soli i pieprzu. Genialny smak! W dodatku brokuły - jende z najzdrowszych warzyw no i pestki... Jest świetna naprawdę.
Ja też uwielbiam sałatki. Ale większości tych przepisów nie znałam, muszę wypróbować. Jeśli chodzi o zdrowe przekąski to najczęściej wybieram jogurt z muesli. Latem jeszcze dorzucam świeże owoce.
Jak miałam mikrofalówkę w pracy to gotowałam sobie zupy i odgrzewałam. Teraz też robię kanapki albo biegam na sałtke do baru, ale to za dużo czasu zajmuje:/