Może, ale nie w moim przypadku Cudu niestety nie było, może delikatna poprawa. Buuu, chyba już nie ma kremu na moje problemy, albo jeszce nie ma Bo licze na to, że w końcu coś się pojawi skutecznego. JEstem nawet gotowa zaoszczędzic na czymś innym a wydać dużo na taki specyfik, byleby działał! a używałam juz Erisa, AA, Iwostin, Avene i Pharmaceris, obawiam sie, że kremem nie zlikwiduje tych placków
Mi dermatolog kiedys zapisała takie błoto na twarz, do robienia w aptece. Nawet byla jakby lekka poprawa, co oznacza, że tylko ciut bledsze byly moje poliki. Ogólnie jednak marny byl skutek Może sa jakies maści na to, bo nie wierzę żeby kosmetyk mógł pomóc, może na male naczynka tak...
Słuchajcie powinniście regularnie zazywać rutinoscorbin, są też tabletki z wyciągiem kasztanowca, ale tylko ze słyszenia je znam. Generalnie warto popytac w aptece o suplementy wzmacniające ściany naczyń krwionośnych. Sama mam cere naczynkową i uzywam kremu Bielendy z wyciagiem z kasztanowca. Chwalę go sobie, ale prócz tego stosuję maseczki wzmacniające. No i -obowiązkowo cały rok mocna ochrona przed słońcem! A zimą także przed mrozem i wiatrem
A którego Iwostinu uzywalaś Piekarzowo? Bo z tej firmy jest krem na pękające naczynka i na zaczerwienia. Może doradzili Ci nie ten preaparat... Mojej siostrze też dermatolog zapisał Differin i kazał używać na noc, ale to jest chyba na receptę. Ale podobno jest bardzo skuteczny.
A tak swoją drogą to trzeba by się wybrać do lekarza tak czy siak. Taki rumień to może być objaw jakiegoś schorzenia skóry... Zdaje się, że tradzik różowaty daje takie objawy...
Bardzo polecam Wam Rosaliac firmy la Roche Posay. Nie jest on tani, ale sprawdza się naprawdę. Nie likwiduje zupełnie tych zaczerwienionych plam, ale poprawia krążenie i pomaga aby np w sytuacjach stresowych policzki nie robiły się bordowe (jak to u mnie przynajmniej miało miejsce) Takze jest to duza ulga w porównaniu z tym co było wcześniej. Resztę zrobi makijaż
Tak się własnie zastanawiałam czy warto zainwestować w ten krem, bo cena jest niemała, a ja juz wypróbwałam wiele kosmetyków, po których nie było żadnego efektu. Ale o tym Rosaliacu słyszałam tez dużo dobrego A jak często go uzywasz?
Też kiedyś miałam takie rumieńce buraczkowe, ale odkąd nabrałam pewności siebie to i problem z policzkami sie zmnijesyzł A pomagal mi też krem Ruboril. Mówię Wam trzeba popracowac troszke nad sobą, to w dużym stopniu jest problem w głowie, im więcej się o tym myśli tym problem narasta.