Chociaz do zimy jeszcze daleko, ale moj problem się nasila Mam bardzo wysuszone, spieczone usta. Raz są czerwone, zaognione, pieką jak przy gorączce, potem schodzi z nich naskórek, czasem aż krew mi miejscami leci Poradźcie co robić, bo już nie moge tego znieść. Dodam, że caly czas praktycznie używałam jakiejś pomadki ochronnej, balsamów itp. Ale może to brak jakichś mikroelementów? Witamin?
Ja też nie mogłam doprowadzić swoich ust do porządku, żadne kosmetyki do smarowania nie pomagały, a w końcu pomogły mi tabletki capivit. One zawierają witaminy A i E, a od tego chyba zależy zdrowie skóry... Mi bardzo pomogło, może spróbuj też...
Ja też miałam problem z ustami, były strasznie wysuszone i popękane. Mi pomógł balsam Neutrogeny, specjalny mocny w tubce. Ma trochę dziwny smak, ale przynajmniej pomaga
Jak dla mnie balsam Tisane jest niezawodny! A poza tym wierze we wspaniałe właściwości odzywcze i gojące miodu, czasem wieczorem smaruję sobie wargi grubą warstwą i trzymam jak najdłużej, aż się mimowolnie nie zje I to naprawde działa! Tylko najlepszy taki miód prawdziwy, z pasieki, nie sztuczny...
Takie pekające wargi to może być skutek niedoboru witamin, brak wit. A wiąże się z suchością skóry. Polecam preparaty z olejem z wiesiołka, do wewnętrznego i zewnętrznego stosowania
Albo nieodpowiedniej pomadki Ja tak miałam i długo się męczyłam z pękającymi i krwawiącymi ustami zanim odkryłam przyczynę... babeczka w sklepie mi podpowiedziała,ze to może byc od szminki i rzeczywiście!
Lilijko, ja Ci opiszę jak sobie wyleczyłam wargi, bo też długo z tym walczyłam, nakupiłam różnych mikstur (wszystkie miały być 100% skuteczne oczywiście ) i nie działało. W końcu poradziłam sie mamy i ona mi wymyśliła rewelacyjną kurację. Jest troszkę pracochłonna, ale niedroga i co najważniejsze bardzo skuteczna! No więc co dzień wieczorem masuję usta delikatną szczoteczką (może być taka do zębów w wersji soft) potem wyciskam na dłoń kapsulkę z wit. A+E i wcieram w usta, a na koniec smaruję miodem Po dwóch tygodniach na bank będziesz miała usteczka mięciutkie jak maliny
Dzieki dziewczyny za porady, pocieszające, że nie tylko ja mam ten problem Z tą pomadką to musze wybadać czy to aby nie to, póki co koleżanka poleciła mi taki natłuszczający balsam z apteki Novabaza i nakładam ciągle gruba warstwą... ale usta mi aż pulsują